Motywacyjnie #1

Rodząc się otrzymujemy wspaniałe pudełeczko z etykietką "mózg" , a w nim pływają dobre i złe myśli. Które wybierasz? Tak. To ...

Rodząc się otrzymujemy wspaniałe pudełeczko z etykietką "mózg", a w nim pływają dobre i złe myśli. Które wybierasz? Tak. To jest tak łatwe jak zanurzenie ręki w worek cukierków. Wybierasz czekoladowy czy truskawkowy? Sam dokonujesz wyboru czy sugerujesz się wyborem koleżanki? Od cukierka (myśli), którego wylosujesz, zależy dzisiaj Twój nastrój i ewentualne powodzenia. Co robisz?


Każdy z nas posiada wolę działania, siłę do zmian. Jesteśmy jednocześnie swoimi najlepszymi motorami sukcesu, jak i największymi wrogami. W ciągu paru chwil możemy zmienić się w człowieka osiągającego swoje cele, machinę zwycięstw, która mądrze doskonali się po każdej porażce. Możemy też przeistoczyć się w smutną, rozczarowaną postać, która nie ma woli, by cokolwiek zmienić.  Umysł zarządzany jest poprzez mózg, który znajduje się w TWOJEJ głowie, więc należy tylko do CIEBIE. Nikt nie ma wpływu na Twoje myśli, dopóki na to nie pozwalasz! Twoje myśli są Twoją własnością. A Ty nie jesteś jak horyzont zdarzeń przy czarnej dziurze. Myśli nie znikają bezpowrotnie. One mają ogromny wpływ na Ciebie. Myśli kreują działania, a działania zmieniają rzeczywistość. Sam/a decydujesz, czy masz dobry, czy zły nastrój, bo to Ty wybierasz myśli. Twój nastrój sprawia, że uwydatniają się Twoje konkretne cechy charakteru- dobre lub złe. Sam/a decydujesz, kim chcesz być. Bądź dobrym, szczęśliwym człowiekiem, który docenia to, co ma. Jeśli tylko tego chcesz...
Jeżeli zależy Ci na powodzeniu pewnej sprawy, a myślisz "na pewno się nie uda, jestem beznadziejny/a", to pewnie tak będzie. Jeżeli zaś w pełni uwierzysz w to, że możesz odnieść sukces, i ta myśl Cię całkowicie wypełni, masz od razu 10 razy większe szanse! Kwestia "wybierania cukierków" pewnie brzmi dla Ciebie banalnie. Myślisz "co za bełkot, przecież to nie jest takie łatwe!". Otóż jest, jeżeli próbujesz i szczerze chcesz zmian. Codziennie łapiesz się na negatywnych myślach na swój temat i odpędzasz je. Intensywnie myślisz o rzeczach, które są piękne, które kochasz lub lubisz. U mnie po paru miesiącach nastąpiła piorunująca zmiana! Przeszłam metamorfozę od smętnej, szarej osóbki zamartwiającej się wszystkim, rozkładającej w głowie na czynniki pierwsze każdy problem, by potem złożyć go w coś jeszcze większego i pozwalającej się sobie załamać, do osoby, która świadomie myśli, dokonuje uczciwej samokrytyki, a nie "hejterstwa"(modne słówko!) wobec samej siebie, która cieszy się maksymalnie każdym momentem. Jak?
Po dwóch, trzech miesiącach intensywnej pracy nad sobą, moje problemy nagle zaczęły się rozwiązywać, a na horyzoncie pojawiły się wspaniałe możliwości. Nawet jeżeli na mojej drodze pojawiają się negatywne postacie, nie pozwalam im zepsuć sobie dnia. Bo oni go za mnie nie przeżyją.
Chciałabym Wam, moim czytelnikom, przybliżyć jak udało mi się to robić i chciałabym dalej opisywać moją drogę w kolejnych mini-artykułach.

Mount Kimbie - Blood and Form


Już niedługo kolejne OOTD oraz What I'd wear i Fashion inspirations/August!

Bądź na bieżąco- zapraszam na fanpage'a!

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Dzięki wielkie za poradę, już zmieniłam :D. Co do treści postu to uważam, że zawsze trzeba w siebie i swoje możliwości wierzyć :).

    ReplyDelete
  2. Masz rację. Od nas wszystko zależy, ale powinniśmy sami kierować swoją drogę :)

    ReplyDelete
  3. Stuprocentowa racje w poście! Miło się czyta :)
    Pozdrawiam

    http://www.weronikakolacz.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Bardzo fajnie czyta sie ten post :) Masz rację, kazdy wybiera swoje ściezki położone w zyciu ;)
    ]http://bailarina-de-color.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. Wow po tym poście mam wiele przemyśleń dotyczące wszystkiego co dobre i złe :)
    • zapraszam do skomentowania posta u mnie pt "sen świadomy" (bardzo o to proszę, to będzie bardzo miłe z twojej strony :*) oraz jak ci się spodoba blog- zaobserwuj •
    http://lovett-lov.blogspot.com/
    Pozdrawiam ! :)
    ღ Lovett Lov ღ

    ReplyDelete
  6. czekam na dalszy ciąg! :))

    ReplyDelete
  7. Swoim postem przekonałaś mnie lekko, żeby nie mówić sobie cały czas "I tak się nie uda." Znaczy ja tak mówię, bo jak coś powiem to to się nie dzieje :D Ale jednak to osłabia wiarę, że coś się uda, którą oczywiście mam, żeby nie było. Tak czy inaczej, bardzo dobry tekst, czytałam z wielkim zaciekawieniem ;)

    ReplyDelete
  8. Ten post naprawdę motywuje, czekam na więcej.

    http://prettylittlefashionistaa.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Świetny post. Wszystko zależy od tego jak zaprogramujemy nasz umysł, który czasem naprawdę potrafi z nami współpracować i otwierać nam nowe pola, takie pola, których zawsze pragnęliśmy. Wystarczy kilka prostych zasad i jesteśmy już lepszymi ludźmi. Warto inwestować we własny umysł :)

    Pozdrawiamy i zapraszamy!
    thehauntedway.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Czekamy na kolejne mini artykuły :) Ja kiedyś nie żyłam pełnią życia i to był błąd :/ No ale mam dopiero 13 lat, jeszcze całe życie przede mną.

    http://polgia.blogspot.be

    ReplyDelete
  11. Świetny post, bardzo dobrze piszesz, a słowa dobierasz w taki sposób, który każdy rozumie.. :)

    Zajrzyj też do mnie http://saavemylife.blogspot.com/ :)

    ReplyDelete
  12. Bardzo podoba mi się to jak piszesz, a notka świetna ;)

    http://voanni.blogspot.com

    ReplyDelete
  13. Zostałaś wybrana w sierpniowym 'Blog of the month' na moim blogu :) Gratuluję :*

    ReplyDelete
  14. To co napisałaś jest na prawdę wspaniałe, na prawdę
    świetna motywacja!

    ReplyDelete
  15. Świetny wpis, naprawdę! Masz zdecydowanie rację - tylko od nas zależy jak przeżyjemy dany dzień, miesiąc, rok czy.. całe życie. My decydujemy za siebie, nikt tego nie zrobi i jeśli popełniamy błędy to tylko z własnej woli. Jeśli umiemy się na nich uczyć - tym lepiej i wtedy ważne jest właśnie pomyśleć, że nie można się poddawać i nadal próbować zmieniać to, co nam nie pasuje bądź dążyć do danego celu. Sama mam taki trochę hm, kiepski charakter, że analizuję dosłownie wszystko, ale staram się jednak coraz bardziej zacząć myśleć pozytywniej i nie rozdrabniać na czynniki pierwsze każdego "problemu". Póki co mi się to nawet udaje ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://still-changeable.blogspot.com - będzie mi miło jeśli zajrzysz do mnie :)

    ReplyDelete

Prędzej czy później czytam wszystkie komentarze i wchodzę na wszystkie blogi. Zostaw link w komentarzu!
P.S.
Wchodzę też na IG :)

Flickr Images